22 lutego 2005

# 89

Smutne i tragiczne to, i słoma mi z butów wyszła, i chamstwo, i drobnomieszczaństwo.
W pracy - rozmowa z gg z Kaśką z pokoju obok:

Kaśka: Słyszałaś o Zdzisku Beksińskim?
Ja: A kto to?
Kaśka: Znany malarz. Zabili go.
Ja: Co?? O boże, to straszne, to jakiś nasz pracownik był?? Gdzie? Kiedy?
Kaśka: No jak widać nie wszyscy go znali...

Brak komentarzy: